Tatry Zimą 2014

tatry zimą 2014

Siemanko będzie to taka mała retrospekcja z lutego 2014

Razem z Renia postanowiliśmy udać się w Tatry zimową porą. Przyznam się szczerze że bardzo długo monitorowałem pogodę aby wybrać dogodny moment na eskapadę. Jak każdy z pewnością pamięta aura nie rozpieszczała. Częste opady deszczu przy niskich temperaturach przynosiły bardzo niekorzystne warunki do trekowania. Już myślałem iż w sezonie 2013/2014 nie zobaczę zimowych Tatr. Na szczęście po licznych obserwacjach na portalu www.mountain-forecast.com, udało dostrzec się kilka dni sprzyjającej pogody. Cała sytuacja była kręcona trochę na wariackich papierach, ale za nim się zorientowaliśmy , siedzieliśmy już w pociągu.

Dzień pierwszy Tatry Zimą

Plan był dość prosty: zrobić podejście zimowe do Doliny 5 Stawów a następnie po analizie warunków zdecydować co dalej.

Po przyjeździe do Zakopanego musieliśmy szybko skoczyć do TANIE WSPINANIE po raki i czekany, gdyż niestety nie posiadaliśmy takich na własność. Sprawę załatwiliśmy w mgnieniu oka i udaliśmy się na małe co nieco do miejscowej knajpy. To był nasz pierwszy błąd taktyczny. Dzień był krótki, co oznaczało iż lekkomyślne gospodarowanie czasem może skutkować później podróżowaniem po zmroku. Dodatkowo nie byłem uzbrojony w podejściówki, tylko śmigałem w butach skorupowych ( o zgrozo) co oznaczało iż po asfalcie chodziłem jak żółw. No ale jakoś dotelepaliśmy się pod Wodogrzmoty Mickiewicza i weszliśmy na zielony szlak.

Kamienie w Dolinie Roztoki były miejscami dość mocno oblodzone, śniegu było jak na lekarstwo. Dopiero wyżej pojawiło się więcej ubitego puchu. Przed wejściem na czarny szlak zdecydowaliśmy się na założenie raków, co było dość słusznym posunięciem. Mijaliśmy często turystów w „gołych butach” , którzy mieli poważne problemy z chodzeniem po szlaku. Śnieg był ubity i dość śliski, co powodowało iż najnormalniej w świeci zmuszało ich to  do jazdy na tyłku.

dsc_85601

Szlak zimowy do Doliny Pięciu Stawów prowadzi przez zielony fragment ( Dolina Roztoki) , kawałek czarnego a następnie obchodzi Niżną Kopę. W momencie gdy znajdowaliśmy się w połowie drogi tej czarnej części zaczęło się lekko ściemniać. Zaniepokojony narzuciłem dość szybkie tempo. Fragment na Niżną Kopę przybiera trochę bardziej stromy kąt, co przy takim tempie dość szybko doprowadziło do zadyszki. Oczywiście liczne kilogramy robiły swoje. Ale jakoś udało się nam dotrzeć na miejsce przed totalnymi ciemnościami.

Jeśli chodzi o spanie to nie groziła na gleba, gdyż udało się zarezerwować telefonicznie miejsce w pokoju, który poza sezonem kosztuje nie wiele więcej niż spanie na deskach.

Szlak Zimowy do Doliny 5 Stawów

Szlak zimowy do Doliny 5 Stawów

Dzień Drugi Tatry Zimą : Szpiglasowy Wierch

dsc_9061

O poranku po lekkim śniadaniu postanowiliśmy ruszyć w stronę Szpiglasowego Wierchu. Zimowe podejście prowadzi obejściem Stawów z lewej strony, jako że letni szlak prowadzi przez wielkie pola lawinowe. Niestety jako totalni amatorzy zbłądziliśmy wśród białego puchu. Jakimś sposobem po przebyciu dość stromego, mocno zasypanego odcinka (w okolicach Miedziane) znaleźliśmy się na małej półce, z której nie było dalszej drogi jak tylko odwrót. Mimo niepowodzenia całą aura robiła niesamowite wrażenie. Podczas wycofu spotkaliśmy bardziej doświadczonych turystów, którzy także planowali wejście na Szpiglasowy Wierch, lecz także się wycofali.  Zgadaliśmy się z nimi na browarka w schronisku i tak zakończył się dzień drugi.

Dzień Trzeci Tatry Zimą : Kozia Przełęcz

Okazało się iż cała noc padał śnieg i zasypał wszystkie szlaki. No cóż nie pozostało nam nic innego jak przetrzeć jeden z nich. Wybraliśmy się w stronę Koziej Przełęczy. Nie było nigdzie widać ani śladu szlaku, dlatego wytyczyliśmy własny który z pewnością daleko odbiegał od tego właściwego. Momentami zapadaliśmy się w śniegu po pas. Był on bardzo świeży i puszysty.  Po drodze gdy zatrzymaliśmy się na małe dopalenie kalorii, wyminęła nas para wojowników Jah. Usytuowali się oni nieopodal w takiej fajnej dziurze obok i rozpalili jointa hehe. Jako że miałem plan jeszcze trochę bliżej podejść pod Kozią Przełęcz bylem zmuszony odmówić przyłączenia się do kółka Jah ;)

dsc_87721

 

 

 

dsc_9081_panoGdy dotarliśmy przed pole lawinowe, które prowadziło na Kozią Przełęcz zapaliła się nam czerwona lampka stopu. Renia powiedziała że dalej nie idzie a ja miałem plan iż obadam sytuacje.  Na szczęście gdy wszedłem na pole lawinowe na horyzoncie pojawili się bardzie doświadczeni turyści. Wyprzedzili nas i poprowadzili w stronę Koziej Przełęczy. Widoki tego dnia były niesamowite, te mega gigantyczne ilości śniegu robią olbrzymie wrażenie. Góry zimą to całkowicie inna materia niż w inna porę roku. Są bardzo piękne ale i zarazem niebezpieczne.

dsc_8884

Gdy schodziliśmy na dół Renata widziała jak po prawej stronie schodziły lawiny, na szczęście daleko od nas.

tary zima lawiny

zdjęcia : http://www.renatamrowinska.pl/

 

Oto krótki filmik z naszej eskapady w Tatry zimą

 

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>