Spacerkiem na Kozi Wierch

panorama-piec-stawow
Przed chwilą podłożyłem do pieca i z popielnika huczy że aż miło :) To znak że zaraz zrobi się ciepło. Odpalam muzę i podkręcam głośność na mikserze na fulla. Z głośników leje się „Ósemko” Krzysztofa Zalewskiego z albumu Zelig. Jest klimat. Próbuję sięgnąć pamięcią wstecz aby odtworzyć tamten dzień…zaczynam stukać w klawisze.

Pogoda zapowiadała się niesamowicie. Idąc we trójkę w stronę Koziego Wierchu  byliśmy prawie pewni pięknych widoków, gdyż mountainforecast „obiecał” nam super słońce. Nie trzeba było daleko odchodzić od schroniska aby móc nacieszyć oko. Otulona śniegiem dolina wyglądała pięknie.

Po minięciu drogowskazu prowadzącego na Kozi Wierch rozpoczęliśmy przecieranie szlaku. Nikt tamtego dnia jeszcze przed nami nie szedł, więc mieliśmy przyjemność wydeptywania świeżych śladów. Ale jak się okazało nie na długo zostaliśmy wydeptywaczami ;) Podczas gdy robiliśmy sobie resta na herbatkę i batona, wyminęły nas dwie dziewczyny, które poprowadziły szlak do góry. Niestety w tamtym też miejscu, Jacek zrezygnował z dalszej wędrówki ze względu na ból w nodze.

wchodzimy-renia
Obserwując poczynania dwóch dziewcząt przed nami, analizowaliśmy drogę na szczyt. Niestety turystki nie zabrały ze sobą czekanów co zmusiło je do odwrotu.  Jednak nie na długo zostaliśmy sami. Dogoniło nas kilkoro turystów, z pośród których  para  o nieznanych mi imionach przejęła inicjatywę.

Panmorama-na-Kozi-hop
Widoki za naszymi plecami robiły się coraz bardziej ciekawe. Chmury, które spowiły dolinę, niesamowicie komponowały się z wystającymi ponad nie górami. Przepiękny widok.

Renia-cisnie-slady
Co jakiś czas zerkałem do tyłu jak tam radzi sobie Renia. W pewnym momencie zauważyłem iż niebezpiecznie zbliża się do nawisu śnieżnego. Ach ta ciekawość ;) Żeby odwiesić ją od tego pomysłu, krzyknąłem ostrzegawczo.

summit-Kozi-Wierch

Kozi Wierch mimo iż jest dość stosunkowo łatwy do zdobycia to potrafi serwować piękne widoki :) Tak też było i tamtego dnia. Po wejściu na szczyt mogliśmy karmić swoje oczy pięknem polskich gór.

Panorama-summit-Kozi-wierch

summit-pano
Panaroma Kozi Wierch zimą – super widok :)

You may also like...

7 Responses

  1. Renata pisze:

    Ja tam nie z ciekawości biegłam, tylko chciałam już ta panoramę zimową zobaczyć jak ta Świnica wystawała i kusiła :D

  2. Stefka pisze:

    piękne widoki :) niech mnie ktoś tam zabierze :)

  3. Bartek pisze:

    Tak z ciekawości. Nosisz ze sobą zestaw lawinowy?

  4. Kwaq pisze:

    niestety tylko fragmentaryczny :/

  5. montaz anten Gorzow pisze:

    Swietny blog :) duzo w nim humoru i dystansu, ktory bardzo lubie ;) Pozdrawiam Cie cieplo i zycze udanego tygodnia!

  6. lolo pisze:

    Jakie jest ryzyko lawinowe w taką pogodę?

  7. Kwaq pisze:

    Akurat tamtego dnia stopień zagrożenia lawinowego wynosił 1, czyli był nieznaczny, co jednak nie oznacza że lawina zejść by nie mogła. Pogoda tamtego dnia była wyśmienita, a pokrywa śnieżna całkiem nieźle związana. Uwagę należy zwrócić iż na swojej drodze napotkaliśmy dość spore nawisy, które oberwane mogłyby lawinę uruchomić.

    pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>