Kościelec pod śnieżną kołdrą

1 dolina jaworzynki
Nie byłem w Tatrach już dwa miesiące, dlatego w chwili pojawienia się obiecujących prognoz pogody postanowiłem ogłosić stan najwyższej gotowości ;)

W planach miałem głównie oglądanie Północnego Filaru Świnicy oraz ścian Kościelca, celem rozpoznania pod wspin zimowy.

Pierwszego dnia pogoda nie rozpieszczała. Widoczność było dość mocno ograniczona przez dookoła zawieszone mleko. Mimo to postanowiłem udać się z Murowańca w stronę Granatów.

2 gasienicowa-mglaPoczątkowo wszystko szło jak z płatka. Dreptałem sobie szlakiem letnim bez raków, licząc naiwnie na poprawę widoczności. Niestety sielanka niebawem się skończyła. Napotkałem dwóch mężczyzn, którzy ostrzegli mnie przez niestabilną pokrywą śnieżną w okolicach grani. Postanowiłem podejść jeszcze kawałek i zbadać sprawę organoleptycznie. Im wyżej podchodziłem tym więcej pojawiało się śniegu pod postacią krupy. Dość spora warstwa śnieżnej kaszy nie wróżyła niczego dobrego. Postanowiłem zawrócić do schronu.

3 w-drodze-na-granaty
Dzień 2

Gdy obudziłem się o poranku , przyznam się szczerze że widok za oknem mnie specjalnie nie zachwycił. Chmury, chmury, chmury. Postanowiłem, że zdrzemnę się jeszcze chwilę i zaczekam aż mgła opadnie. To była decyzja podsycana odrobiną lenistwa, ale wyszła mi na dobre.

Pomimo zimowej aury, szlak na Karb był dość dobrze widoczny i bez raków spokojnie można było spacerować…

4 panorama-1-w-drodze-na-Koscielca
hmmmmmmm… i te widoczki :)

5 w-drodze-nqa-koscilec

no i zakładam kraby bo za chwilę będę się gramolił na Kościelca :) Stąd też dostrzegam postać, samotnie podchodzącą pod szczyt. Później okazuję się iż jest to 50-60 letni mężczyzna. Mam nadzieje, że też będę miała kondycję za te 20 czy 30 lat ;)

7 sm

Dreptam, dreptam zostawiając powoli Karb w tyle :) Widoki piękne :)

6 Koscielec-pano

A na szczycie grzeje mocno słońce. Gdyby nie wiało to można by było uskutecznić opalanie w szortach :D

Tego samego dnia w mojej głowie zrodził się pomysł ponownego udania się w stronę Kościelca, tylko tym razem nocą. Dotychczas niewiele podróżowałem nocą, a taka umiejętność się przydaje więc…o 20 wyruszyłem ze schronu. Oczywiście nie obeszło się bez małego kwasu. Śnieg sypał dość mocno i zakrył dotychczasowe ślady. W drodze na Karb zamotałem się po ciemku i zamiast skręcić w prawo w jednym miejscu, to polazłem w lewo. „Hmmm…coś tu jakoś za stromo”-pomyślałem. PO 10 minutach błądzenia postanowiłem się zawrócić. Tym razem już bez przeszkód dotarłem na Karb.

Widok Kościelca oświetlonego blaskiem księżyca zrobił na mnie spore wrażenie. Niestety GoPro w ciemnościach nie radzi sobie za dobrze, dlatego pod spodem widnieje taka cztapa z pikseli.

9 G0050214-nocOj przydała by się lustrzanka i statyw ;)
10 poranek-b

A tutaj Kościelec w porannej odsłonie.

You may also like...

2 Responses

  1. Bartek pisze:

    Miodzio! No i zazdrości też krzynka :)
    Możemy liczyć na filmik i tym razem?

    Pozdrawiam!

  2. Kwaq pisze:

    jak znajde chwile czasu to sklece filmik :)
    pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>